Naprawy nawierzchni w Rembertowie po zimie

4 marca 2026Rembertów Bezpośrednio4 min czytania
Naprawy nawierzchni w Rembertowie po zimie

Po zimowych mrozach ruszyły naprawy nawierzchni w Rembertowie. Wyjaśniamy, skąd biorą się ubytki w asfalcie, jak są łatane i czy można ograniczyć ten problem.

Ruszyły naprawy nawierzchni Rembertów po zimowych mrozach. Co roku na wiosnę widzimy podobny obraz: ekipy naprawiające ubytki w asfalcie, łatane fragmenty jezdni i pytania mieszkańców, czy da się coś z tym zrobić. Odpowiedź nie jest prosta, bo brzmi jednocześnie: tak i nie.

Naprawy nawierzchni Rembertów: dlaczego dziury wracają po zimie?

Część napraw jest na stałe wpisana w utrzymanie dróg. Wynika to przede wszystkim z klimatu i naturalnego zużywania się nawierzchni. Zimą drogi są szczególnie narażone na uszkodzenia, ponieważ woda dostaje się w szczeliny, zamarza, zwiększa swoją objętość i stopniowo rozsadza asfalt.

To właśnie tak zwane „przejście przez zero" jest jednym z największych wyzwań dla jakości dróg. Temperatura raz spada poniżej zera, raz rośnie powyżej zera, a woda pracuje w nawierzchni. Najpierw pojawiają się mikropęknięcia, później większe pęknięcia, aż w końcu powstają ubytki w drodze.

Znaczenie ma również wiek drogi. Każda nawierzchnia ma określony czas eksploatacji. Z biegiem lat pojawiają się nierówności, szczeliny i pęknięcia, dlatego starsze drogi są bardziej podatne na zimowe uszkodzenia. W praktyce oznacza to, że po mrozach najwięcej problemów pojawia się tam, gdzie asfalt jest już mocno zużyty.

Jak naprawia się ubytki w asfalcie?

Zimą stosowana jest tak zwana metoda na zimno. Gdy w czasie mrozów pojawiają się ubytki wymagające pilnej naprawy, są one uzupełniane masą bitumiczną, która następnie jest mechanicznie ubijana. To rozwiązanie doraźne, pozwalające szybko zabezpieczyć uszkodzone miejsce i ograniczyć zagrożenie dla kierowców.

Po sezonie zimowym stosuje się metodę na ciepło, która ma mocniej związać łatę z istniejącą nawierzchnią. Uszkodzony fragment asfaltu jest wycinany, a następnie ubytek zostaje uzupełniony na gorąco. Krawędzie pomiędzy starą nawierzchnią a nowym fragmentem są uszczelniane, żeby ograniczyć dostawanie się wody.

Podobny sposób działania opisuje Zarząd Dróg Miejskich w materiale o tym, jak usuwane są ubytki w jezdni. Czy ta metoda jest skuteczna? Można powiedzieć, że nie do końca, skoro co roku naprawy trzeba powtarzać. Z drugiej strony lepszej, prostej metody doraźnych napraw właściwie nie ma.

Czy jesteśmy skazani na ciągłe naprawy?

Tak, w pewnym sensie jesteśmy skazani na regularne naprawy po zimie. Wynika to z pogody, wieku dróg i sposobu, w jaki asfalt reaguje na wodę oraz mróz. Naprawy nawierzchni Rembertów nie są więc czymś wyjątkowym, ale częścią szerszego problemu utrzymania dróg w naszym klimacie.

Nie oznacza to jednak, że nic nie można zmienić. Jednym z możliwych kierunków jest inna technologia budowy dróg. Dłuższą żywotność mają drogi o nawierzchni betonowej. Przy drodze asfaltowej mówimy o około 20 latach, natomiast przy betonowej żywotność może przekraczać 30 lat.

Drogi betonowe są mniej podatne na uszkodzenia związane z przemarzaniem. Są jednak mniej komfortowe w użytkowaniu, ponieważ poruszające się po nich samochody generują większy hałas. To klasyczna sytuacja „coś za coś". Być może takie rozwiązanie ograniczyłoby wiosenny widok ekip łatających dziury, ale nie rozwiązałoby wszystkich problemów.

Beton zamiast asfaltu? To też nie jest idealne rozwiązanie

Wymiana wszystkich nawierzchni na betonowe nie byłaby idealnym wyjściem. Konserwacja takich dróg niesie za sobą inne wyzwania. W przypadku betonu nie da się naprawiać nawierzchni przez proste łatanie pojedynczych dziur. Często trzeba wymieniać całe odcinki, co jest znacznie bardziej kosztowne.

Taka wymiana może być konieczna nie tylko przy uszkodzeniach samej drogi. Problem pojawia się także wtedy, gdy trzeba naprawić instalacje znajdujące się pod nawierzchnią. Wtedy ingerencja w drogę betonową bywa dużo bardziej skomplikowana niż w przypadku asfaltu.

Co może pomóc w Rembertowie?

W Rembertowie pojawiają się pojedyncze betonowe drogi, ale zdecydowana większość to drogi asfaltowe. Dlatego być może salomonowym wyjściem byłoby częstsze frezowanie głównych ulic, czyli wymiana całej wierzchniej warstwy nawierzchni. Takie działania niedawno miały miejsce na Nowym Rembertowie.

Może po prostu powinno dziać się to częściej. Naprawy nawierzchni Rembertów po zimie są potrzebne, ale same łaty nie zawsze wystarczają. Tam, gdzie droga jest już mocno zużyta, skuteczniejsze może być kompleksowe odnowienie wierzchniej warstwy. Dzięki temu wiosenne naprawy byłyby mniej uciążliwe, a drogi dłużej pozostawałyby w lepszym stanie.

Podziel się