Nasze Ulice: ulica Bellony

28 lipca 2026Rembertów Bezpośrednio2 min czytania
Nasze Ulice: ulica Bellony

Nazwa ulicy Bellony brzmi pięknie i obco, a jednocześnie wpisuje się w wojskowe korzenie Rembertowa. Rzymska bogini wojny zastąpiła polskiego lotnika — oto historia tej nazwy.

Nazwa brzmi pięknie, ale i obco. Wpisuje się w korzenie naszej dzielnicy, a co ciekawe — idealnie się składa, że leży w pobliżu ulicy Marsa.

Bogini wojny

Bellona to rzymska bogini wojny — w rzymskich wierzeniach towarzyszka Marsa (raz żona, raz siostra, raz mamka, zależnie od wersji legendy). Miała powozić jego rydwanem po polach bitew, z włócznią albo pochodnią w dłoni. Jej świątynia stała przy Polu Marsowym w Rzymie i była miejscem ważnych zgromadzeń. Z przekazów, służący w niej kapłani wpadali podczas obrzędów w szał, raniąc samych siebie — być może to przez wiązanie Bellony z wojenną furią.

Od lotnika do bogini

Jednak nasza ulica nie zawsze tak się nazywała. Wcześniej patronem był Stanisław Wigura — konstruktor lotniczy i towarzysz Franciszka Żwirki. Nazwę zmieniono 5 maja 1960 roku, czyli kilka lat po włączeniu Rembertowa do Warszawy (1957). Powód był prozaiczny: stolica wchłaniała kolejne miasteczka z własnymi nazwami ulic, a te dublowały się z warszawskimi — Wigura był już upamiętniony na Ochocie. Ulice „dołączające" musiały ustąpić.

Pakiet wojskowych nazw

Nowa nazwa nie była przypadkowa. Rembertów — związany zawsze z wojskowością przez poligon, Akademię, jednostki wojskowe — dostał wtedy cały pakiet nazw z wojskowego kręgu znaczeń: Marsa, Arsenalska, Bombardierów, Dwóch Mieczy, Czwartaków. Bellona wpisała się w to idealnie. Rzymska bogini wojny za polskiego lotnika — zamieniliśmy bohatera na boginię.

Spacer ulicą Bellony

Spacerując po ul. Bellony, zwróćcie uwagę na budynek pod numerem 62 — pamięta lata 30. XX wieku. Można podziwiać zwłaszcza środkowy ryzalit budynku zwieńczony bogatym wątkiem ceglanym.

Jak Wam się mieszka na ulicy o tak pięknej nazwie? Pozdrowienia dla mieszkańców ulicy Bellony!

Podziel się