Menu Zamknij

BEZPOŚREDNIO Z RATUSZA, czyli burmistrz Aleksander Lesiński w pracy Czy można zakochać w Rembertowie?

WOŚ, czyli serce czy liść?

A pozostając w temacie serc. Pamiętacie ja wszyscy się cieszyliśmy z postawionych w Rembertowie pojemników-serc służących do zbierania nakrętek? Na pewno tak. Jakie macie skojarzenia z tą akcją? Prawda, że zakładacie że nakrętki są wymieniane na wózki inwalidzkie dla potrzebujących? Sprawa nie jest jednak taka prosta. Serca są na stanie Wydziału Ochrony Środowiska i to ten wydział miał za zadanie znaleźć odbiorcę nakrętek który zagospodaruje je zgodnie ze społecznym oczekiwaniem. Okazuje się, że fundacji zbierających na taki cel nakrętki wcale nie jest dużo. Co więcej, te z którymi nawiązaliśmy kontakt, chciały odebrać materiał, ale dopiero jak zgromadzimy tonę. W naszym wypadku trwało by to latami i potrzebowalibyśmy magazyny na ich przechowywanie. W tej sytuacji zrozumieliśmy, czemu w innych dzielnicach pojemniki na nakrętki mają formę liści – łatwiej znaleźć odbiorcę na plastik do recyklingu niż na cel charytatywny. Ostatecznie „podłączyliśmy” zbierane przez Was nakrętki pod akcję zbiórki organizowaną, przez przedszkole na Kadrowej, możecie więc ze spokojnym sercem wrzucać je do pojemników, zagospodarujemy je zgodnie z Waszym oczekiwaniem.

TUNEL, czyli rozgrywki tenisa stołowego

W sprawie tunelu niestety, ping-pong między miejskim SZRM a państwowym RDOŚ trwa w najlepsze. Straciliśmy kolejne 2 miesiące na cykl uzupełniania kolejnych dokumentów, a przecież przed nami jeszcze długa droga. Dochodzę do wniosku, że po każdej ze stron procesu brakuje, żeby ktoś „bardzo ważny” uderzył ręką w stół i powiedział „koniec gierek, niech te inwestycja dostanie w końcu zielone światło”. Jest tak. 18 stycznia RDOŚ dostał z Miasta dodatkowe dokumenty o które wnioskował, po sprawdzeniu urzędnicy doszli jednak do wniosku, że nadal nie jest to komplet i 30.01 wystąpili do SZRM o dalsze uzupełnienie materiałów, co ma nastąpić w przyszłym tygodniu. Będę oczywiście do obu instytucji dzwonił.
Czy można zakochac się w Rembertowie?
Czy można zakochać się w Rembertowie?

WZS + WOW, czyli zabiegamy o psychiczną równowagę uczniów

Jak wcześniej pisałem, podjęliśmy wspólnie z wydziałem społecznym i oświatowym inicjatywę, która ma docelowo doprowadzić do polepszenia stanu psychiki rembertowskich uczniów. Jesteśmy po pierwszym spotkaniu. Zaprosiłem psychologów i pedagogów ze wszystkich rembertowskich szkół, także z prowadzonych przez STO oraz z Moracza. Nie wszyscy dopisali, co nie oznacza, że w nieobecnych na warsztatach szkołach nie ma problemu. Nie narzucaliśmy spotkaniu jakiś sztywnych ram, ustaliliśmy, że elastycznie dostosujemy formułę do potrzeb psychologów. Tu miejsce na dwa moje wnioski, wstępne założenie, że „mamy problem” niestety się potwierdziło. Psychologowie szkolni co raz częściej spotykają się z przypadkami depresji, zaburzeń żywienia, samookaleczeń, alienacji. Przy czym należy pamiętać, że jeżeli uczeń trafia do psychologa to już jest dobrze. Zrozumiał, że ma problem i stara się przeciwdziałać. Dostępność pomocy i budowanie zaufania do szkolnej pomocy psychologicznej będzie jednym z celów podejmowanych działań. Drugi wniosek, wszyscy obecni byli zadowoleni z możliwości spotkania, pierwszy raz doszło do wymiany doświadczeń między praktykami. Inicjatywa nadal jest elastyczna na sugestie, jeszcze nie wiemy gdzie postawimy najmocniejsze akcenty, czy na podniesienie kwalifikacji kadry, czy na spotkania z rodzicami czy spotkania specjalistów z uczniami. Na razie mamy pewność, że plan jest rozwojowy, następne spotkanie planujemy w czerwcu, z udziałem kuratorów i zaproszonych gości, zależy nam na możliwie szybkim przełożeniu teorii na praktyczne działania. Trzymajcie kciuki, dzieci potrzebują wsparcia.

Skip to content