Rembertowskie drzewa - Bezpośrednio z ratusza czyli burmistrz Aleksander Lesiński w pracy
Rembertowskie drzewa - czy są odpowiednio chronione? TAK , ale nie wszędzie
Czyja to ziemia?
Część 1 – tereny publiczne
Powody wycinek


Rembertowskie drzewa - Kolizja z inwestycją
To budzący największe emocje przypadek. Budujemy boisko, szkołę, drogę, cokolwiek i drzewa kolidujące z planami architekta zostają wycięte. Ale. Miasto przyjęło jasną strategię, mamy projektować tak aby zminimalizować straty wśród drzew i tego się trzymamy. Wykonawca ma obowiązek zabezpieczyć drzewa przed uszkodzeniami.
Zły stan zdrowotny
Wydział Ochrony Środowiska reaguje na zgłoszenia mieszkańców dotyczące zagrażających bezpieczeństwu drzew. Jeżeli jakieś drzewo wzbudza nasze wątpliwości, podejmujemy też działania z urzędu. A tych wątpliwości ostatnio jest znacznie więcej. Paradoksalnie wynika to z większej dbałości o zieleń. Jesteśmy w trakcie intensywnych prac nad inwentaryzacją wszystkich rembertowskich drzew. Każde drzewo na miejskiej działce jest opisywane, mierzone, klasyfikowane. Podczas tworzenia tego spisu trafiamy też na drzewa chore. Co wtedy?
Pierwszej oceny dokonują pracownicy WOŚ. Czasem nie ma wątpliwości, że drzewo umiera, symptomy choroby są widoczne gołym okiem, ale bywa, że są one ukryte przed wzrokiem. Głównie mam na myśli wewnętrzne wypruchnienia. Bywa też, że odpowiedź na pytanie; czy drzewo przetrwa, czy nie ma szans, wymaga dodatkowych badań.. Wtedy wzywamy zewnętrzną firmę, żeby przeprowadziła, ekspertyzę dendrologiczną. To kosztowna badanie, ok 4 tys zł ale czasem konieczne do podjęcia decyzji, zwłaszcza gdy chodzi o drzewo o dużych walorach dla krajobrazu dzielnicy lub jest gatunkiem szlachetnym.
Co jeżeli drzewo okazuje się być poważnie chore? Kto podejmuje decyzję o wycince?
Prawo zabezpiecza drzewa rosnące w przestrzeni publicznej, na kilka sposobów. Dzielnica nie wydaje decyzji o wycince, nie robi tego też miasto. Dzięki temu nie ma ryzyka, że miasto samo sobie wydaje zezwolenie.
W proces wydania zgody na wycięcia, zaangażowanych jest kilka urzędów i każdy jest dodatkowo sprawdzany. Wygląda to tak. My piszemy wniosek z uzasadnieniem. Następnie w zależności od własności działki, zwracamy się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego o wskazanie urzędu który ma ten wniosek rozpatrzyć, lub kierujemy sprawę do Marszałka Województwa lub do Konserwatora Zabytków. Instytucje przeprowadzają swoją ocenę stanu zdrowotnego drzewa. A dodatkowo ich decyzja wymaga jeszcze uzgodnienia z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska. Czyli proces wydawania zgody jest opiniowany przez trzy instytucje.
Nasadzenia zastępcze
Ten kto wydaje decyzję jednocześnie nakłada obowiązek wykonanie zastępczych nasadzeń. Jeżeli zapada decyzja o wycięciu drzewa, w zamian zazwyczaj musimy wsadzić inne drzewo. Nie zawsze nowe drzewo pojawia się w tym samym miejscu co wycięte, czasem jest innego gatunku. Co ważne mamy obowiązek nie tylko wsadzić drzewo, ale też zadbać o jego utrzymanie, podlewamy je, pielęgnujemy. To czy drzewo się przyjęło, jest po kilku latach kontrolowane przez odpowiedni urząd.

