Z życia samorząduWróć do artykułów

Budżet Rembertowa 2027. Ponad 171 milionów na codzienne funkcjonowanie dzielnicy. Na szkoły już brakuje 12,4 mln zł

28 października 2026Rembertów Bezpośrednio12 min czytania

Budżet Rembertowa 2027 to ponad 171 mln zł wydatków bieżących. Na oświatę brakuje 12,4 mln zł. Sprawdzamy wydatki, decyzje i dyskusję radnych.

Ponad 171 milionów złotych na szkoły, przedszkola, kulturę, sport, zieleń i codzienne funkcjonowanie Rembertowa. Tak wygląda projekt wydatków bieżących dzielnicy na 2027 rok. Problem w tym, że już na etapie planowania wiadomo o brakujących 12,4 mln zł w oświacie. Podczas październikowej sesji radni rozmawiali także o ulgach w domach kultury, finansowaniu lokalnych inicjatyw i bezpieczeństwie szkół. Nie zabrakło również politycznych dyskusji, które chwilami odciągały uwagę od konkretnych problemów mieszkańców.

Budżet samorządu najczęściej kojarzy się z inwestycjami. Nową drogą, wyremontowaną szkołą, placem zabaw albo budynkiem, który wreszcie doczeka się modernizacji.

Tymczasem zdecydowanie większa część pieniędzy przeznaczana jest na coś mniej widowiskowego, ale równie ważnego: codzienne funkcjonowanie dzielnicy. To wynagrodzenia nauczycieli, działalność przedszkoli, utrzymanie zieleni, sprzątanie ulic, pomoc społeczna, biblioteki, domy kultury czy organizacja wydarzeń dla mieszkańców.

Właśnie te wydatki były jednym z najważniejszych tematów XXXI sesji Rady Dzielnicy Rembertów, która odbyła się 14 października 2026 roku.

Budżet Rembertowa 2027. Na co dzielnica wyda ponad 171 mln zł?

Największą pozycję w projekcie wydatków bieżących stanowi edukacja, na którą przeznaczono 106,04 mln zł. To pieniądze między innymi na funkcjonowanie szkół podstawowych, przedszkoli, liceum, placówek artystycznych, realizację zadań edukacyjnych oraz wynagrodzenia pracowników.

Pozostałe istotne pozycje budżetowe obejmują:

  • 30,41 mln zł – zarządzanie strukturami samorządowymi;
  • 14,95 mln zł – ochrona zdrowia i pomoc społeczna;
  • 7,55 mln zł – kultura i ochrona dziedzictwa;
  • 5,55 mln zł – gospodarka komunalna i ochrona środowiska;
  • 2,32 mln zł – rekreacja, sport i turystyka;
  • 2,21 mln zł – transport i komunikacja.

To właśnie te środki pozwalają utrzymać usługi publiczne, z których mieszkańcy Rembertowa korzystają każdego dnia.

Jednak już podczas omawiania projektu wiadomo było, że nie wszystkie potrzeby udało się zabezpieczyć.

Oświata w Rembertowie. W budżecie na 2027 rok brakuje 12,4 mln zł

Największym problemem pozostaje finansowanie edukacji.

W projekcie budżetu Rembertowa na 2027 rok brakuje 12,378 mln zł na wydatki oświatowe, przede wszystkim związane z wynagrodzeniami.

Podczas sesji Marcin Płonka, występując w imieniu klubu Rembertów Bezpośrednio, przypomniał, że doświadczenia poprzednich lat pokazują, iż Warszawa uzupełnia brakujące środki w trakcie roku budżetowego.

Nie oznacza to jednak, że problem można zignorować już na etapie planowania.

Dlatego Rada Dzielnicy, pozytywnie opiniując projekt budżetu, jednocześnie zawnioskowała o zwiększenie limitu wydatków bieżących o brakujące 12,378 mln zł.

Radni poparli więc przedstawiony projekt, ale jasno wskazali, że finansowanie oświaty wymaga uzupełnienia.

Warto przypomnieć, że podczas tej samej sesji omawiano również korekty tegorocznych dotacji oświatowych. Liczba dzieci wymagających kształcenia specjalnego w niektórych placówkach wzrosła w ciągu kilku miesięcy bardzo wyraźnie.

Takie zmiany wpływają na wysokość należnych dotacji i pokazują, że w edukacji budżet musi być na bieżąco dostosowywany do rzeczywistych potrzeb.

Więcej pieniędzy na zieleń, remonty szkół i badania środowiska

W projekcie wydatków Rembertowa na 2027 rok przewidziano również zwiększenie środków na utrzymanie terenów zielonych.

Na ten cel zaplanowano około 1,1 mln zł, czyli o około 100 tys. zł więcej niż wcześniej.

Wzrost wydatków ma wynikać zarówno z rosnących kosztów utrzymania zieleni, jak i powiększania powierzchni objętych opieką dzielnicy.

Dodatkowo Rembertów otrzymał 1,2 mln zł na badania potencjalnych historycznych zanieczyszczeń powierzchni ziemi.

Według informacji przedstawionych przez burmistrza chodzi o około 60 działek. Koszt przebadania każdej z nich oszacowano średnio na 20 tys. zł.

To wydatek, którego mieszkańcy nie zobaczą bezpośrednio w postaci nowych nasadzeń czy wyremontowanych alejek. Może jednak dostarczyć istotnych informacji o stanie środowiska na terenie dzielnicy.

Więcej pieniędzy zaplanowano także na remonty i konserwację placówek oświatowych.

Na ten cel przewidziano 1,7 mln zł, wobec 1,3 mln zł na początku 2026 roku.

Z tej kwoty milion złotych ma trafić do Dzielnicowego Biura Finansów Oświaty, natomiast 700 tys. zł pozostanie w dyspozycji Wydziału Infrastruktury na większe remonty.

Nie każda potrzeba szkolna wymaga wielomilionowej inwestycji. Czasami największą różnicę robią sprawne instalacje, naprawione sanitariaty czy remont przeprowadzony zanim pojawi się poważna awaria.

Kultura, sport i MAL przy Cyrulików. Co zaplanowano w Rembertowie?

W obszarze kultury i promocji zaplanowano zwiększenie dostępnych środków w porównaniu z pierwotnym planem na 2026 rok.

W projekcie uwzględniono między innymi wydarzenia związane z obchodami 70. rocznicy przyłączenia Rembertowa do Warszawy, obchody Święta Niepodległości, teatrzyki dla dzieci oraz koncert noworoczny.

Większe środki przewidziano także na działalność sportową, w tym wspieranie organizacji zajmujących się szkoleniem dzieci i młodzieży.

W budżecie zabezpieczono również 200 tys. zł na prowadzenie Miejsca Aktywności Lokalnej przy ulicy Cyrulików.

Osobną kategorię stanowią zadania wybrane bezpośrednio przez mieszkańców w ramach budżetu obywatelskiego.

Wśród wydatków bieżących znalazło się 195 tys. zł na pomoc psychologiczną dla dzieci i młodzieży oraz 158 tys. zł na nowości wydawnicze i wydarzenia w bibliotekach.

Zaplanowano również 70 tys. zł na Rembertowskie Kino pod Gwiazdami, 76 tys. zł na projekt dotyczący wybiegu dla psów oraz 27 tys. zł na Festiwal Teatrów dla Dzieci.

To konkretne przedsięwzięcia, których realizację mieszkańcy będą mogli ocenić w przyszłym roku.

Marta Skok ponownie pyta o zniżki w domach kultury

Jednym z tematów poruszonych podczas debaty były różnice w zasadach odpłatności za zajęcia w rembertowskich domach kultury.

Radna Marta Skok zwróciła uwagę, że Dom Kultury Wygoda oferuje 50-procentowe zniżki dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny i 15-procentowe zniżki z Kartą Warszawiaka, podczas gdy w Domu Kultury Rembertów obowiązują inne zasady.

Przytoczyła też informację, że z ulg w DK Wygoda korzysta 106 spośród 280 uczestników zajęć.

To ważny temat dotyczący realnych wydatków rodzin oraz dostępności oferty kulturalnej w naszej dzielnicy. Różnice między placówkami rzeczywiście wymagają wyjaśnienia.

Problem w tym, że nie była to nowa sprawa, a część odpowiedzi była już radnej znana.

Sama Marta Skok przypomniała podczas wystąpienia, że wcześniej składała w tej sprawie interpelację i otrzymała odpowiedź.

Znała również wycenę wprowadzenia zmian, określoną na około 70 tys. zł.

Dysponowano więc informacjami pozwalającymi przejść od ponownego przedstawiania problemu do rozmowy o konkretnych rozwiązaniach.

Co więcej, burmistrz Maciej Iwanicki przekazał, że według uzyskanych informacji od nowego sezonu w Domu Kultury Rembertów miała zostać wprowadzona 10-procentowa zniżka dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny na zajęcia grupowe.

Nie oznacza to pełnego ujednolicenia opłat, ale jest istotną informacją o kierunku zmian.

Warto więc rozmawiać nie tylko o tym, dlaczego zniżki są różne, lecz także o tym, jakie kolejne rozwiązania można wprowadzić i ile będą kosztować mieszkańców oraz dzielnicę.

Nowy fundusz na inicjatywy mieszkańców? Tylko co z już istniejącym programem?

Marta Skok powróciła również do propozycji utworzenia specjalnego funduszu na lokalne inicjatywy mieszkańców.

W założeniu miałby on umożliwiać szybkie pozyskiwanie pieniędzy na przedsięwzięcia społeczne przy ograniczeniu formalności.

Jako przykład wcześniejszych problemów z finansowaniem radna przywołała sprawę dmuchańców podczas pikniku przy parafii św. Łucji.

Pomysł może brzmieć atrakcyjnie. Mniej formalności i szybsze wsparcie lokalnych wydarzeń to przecież coś, co dla wielu organizatorów byłoby korzystne.

Tylko czy rzeczywiście potrzebujemy nowego funduszu, skoro istnieją już mechanizmy finansowania inicjatyw mieszkańców?

W odpowiedzi zastępca burmistrza Arkadiusz Piotrowski przypomniał, że funkcjonuje program inicjatyw lokalnych, w ramach którego można składać wnioski i uzyskiwać finansowanie.

Wyjaśnił również, że wsparcie przedsięwzięć organizowanych przez lokalne organizacje jest możliwe. Istotne jest jednak odpowiednio wczesne zgłaszanie potrzeb.

Trudno oczekiwać sprawnego przyznawania publicznych pieniędzy, jeżeli wniosek o ich przekazanie pojawia się kilkanaście dni przed wydarzeniem albo już po jego zakończeniu.

Do sprawy odniósł się także Marcin Płonka z Rembertów Bezpośrednio.

Przypomniał o warszawskiej inicjatywie lokalnej, z której mieszkańcy korzystają już od lat. Przywołał również wcześniejsze przedsięwzięcia związane z Domem Kultury Rembertów.

Zwrócił uwagę, że wnioski o publiczne pieniądze powinny być weryfikowane pod kątem zasadności, przejrzystości finansowej oraz rzeczywistych korzyści dla mieszkańców.

I tutaj pojawia się zasadnicze pytanie.

Co konkretnie miałby zapewniać nowy fundusz, czego nie oferują już istniejące rozwiązania?

Podczas sesji nie przedstawiono szczegółowej odpowiedzi. Nie rozstrzygnięto również kwestii kontroli nad środkami, które miałyby być wydawane z takiej dodatkowej puli.

Sam pomysł wymaga więc dopracowania. Ułatwianie mieszkańcom realizacji lokalnych inicjatyw jest potrzebne, ale uproszczenie procedur nie powinno oznaczać rezygnacji z przejrzystych zasad finansowania.

Artur Wosztyl pyta o inflację. Dyskusja o budżecie Rembertowa schodzi na politykę krajową

Kolejną dyskusję wywołał radny Artur Wosztyl, pytając, czy zarząd dzielnicy występował do władz Warszawy o zwiększenie przyszłorocznych parametrów budżetowych.

Uzasadniał to inflacją i rosnącymi kosztami utrzymania.

Samo pytanie było zasadne. Wydatki bieżące są szczególnie wrażliwe na wzrost cen energii, usług czy materiałów.

Burmistrz Maciej Iwanicki wyjaśniał jednak, że do przygotowania projektu budżetu przyjęto wskaźniki określone przez miasto, w tym trzyprocentowy wzrost części parametrów.

Wskazywał również na założenia dotyczące przewidywanej inflacji w 2027 roku.

Wosztyl nie poprzestał na tej odpowiedzi.

W kolejnej wypowiedzi odwołał się do danych Głównego Urzędu Statystycznego, wskazując na około czteroprocentową inflację we wrześniu 2026 roku.

Według danych GUS przywołanych w dyskusji wzrost cen wyniósł 4,1% rok do roku.

Radny miał więc podstawy, aby zwracać uwagę na bieżącą presję cenową. Trzeba jednak pamiętać, że aktualny roczny wskaźnik inflacji oraz parametry przyjmowane do planowania wydatków w kolejnym roku nie są wielkościami, które można bezpośrednio ze sobą utożsamiać.

Zamiast kontynuować rozmowę o konkretnych kosztach funkcjonowania Rembertowa, dyskusja zaczęła jednak zmierzać w stronę polityki ogólnopolskiej.

W dalszej części wypowiedzi Artur Wosztyl odniósł się do zadłużenia państwa oraz polityki gospodarczej rządu.

W efekcie rozmowa o finansach dzielnicy przeszła w spór dotyczący spraw krajowych.

A przecież podstawowym pytaniem podczas tej części sesji powinno pozostać to, czy zaplanowane pieniądze wystarczą na realizację zadań Rembertowa w 2027 roku.

Bezpieczeństwo szkół w Rembertowie. Jakie działania podjęto po październikowych wydarzeniach?

W dalszej części sesji radni zajęli się również bezpieczeństwem dzieci i młodzieży w związku z wydarzeniami i groźbami, które w ostatnich dniach wywołały duże zaniepokojenie rodziców.

To temat pozornie niezwiązany z projektem wydatków bieżących, ale w rzeczywistości pokazujący, na co samorząd musi przeznaczać zasoby organizacyjne, kadrowe i finansowe.

Zastępca burmistrza Aleksander Lesiński szczegółowo przedstawił działania podjęte w rembertowskich placówkach oświatowych po wydarzeniach z 7 i 8 października.

9 października we wszystkich szkołach utrzymano zajęcia, a policja i straż miejska pełniły dyżury bezpośrednio na terenie placówek.

Rodzice otrzymali komunikaty za pośrednictwem dzienników elektronicznych, dyrektorzy uczestniczyli w naradach dotyczących bezpieczeństwa, a szkołom przekazano materiały i procedury postępowania w sytuacjach zagrożenia.

Według informacji przekazanych przez Lesińskiego tego dnia frekwencja w rembertowskich szkołach spadła do około 60%, ale nie odnotowano niepokojących zdarzeń na terenie dzielnicy.

Podczas sesji zapowiedziano również organizację 17 października Krajowego Treningu Rodzinnego w Szkole Podstawowej nr 217, z udziałem przedstawicieli placówek oświatowych i służb.

Pojawiły się także pytania o szkolenia dotyczące reagowania na wtargnięcie niebezpiecznej osoby do szkoły.

Urząd informował o przygotowaniach do szkolenia dyrektorów z udziałem Wojsk Obrony Terytorialnej.

Warto przy tej okazji przypomnieć również interpelację radnego Adama Praska dotyczącą historycznych dróg i przejść umożliwiających opuszczenie lub ewakuację z terenu LI Liceum Ogólnokształcącego przy ulicy Kadrowej.

To zagadnienie, które powinno być częścią szerszej rozmowy o bezpieczeństwie placówek oświatowych.

Obok procedur i szkoleń równie istotne pozostają rzeczywiste możliwości bezpiecznego opuszczenia budynku i jego otoczenia.

Zamiast konkretnych rozwiązań polityczne spory. Wosztyl wraca do wydarzeń sprzed lat

Podczas wolnych wniosków do kwestii bezpieczeństwa odniósł się Marcin Płonka.

Mówił o obawach rodziców i dzieci, zwracając uwagę na potrzebę większego zainteresowania dorosłych tym, jak młodzież korzysta z internetu, komunikatorów i mediów społecznościowych.

Zaproponował ponowną dyskusję o bezpieczeństwie podczas posiedzenia Komisji Bezpieczeństwa, z udziałem policji i straży miejskiej.

Wskazywał również na miejsca wymagające zwiększonej obecności patroli oraz problem niebezpiecznej jazdy na hulajnogach i innych elektrycznych pojazdach.

Są to zagadnienia, które można przełożyć na konkretne działania lokalne.

Artur Wosztyl zdecydował się natomiast przedstawić znacznie szerszą interpretację przyczyn przemocy wśród młodzieży.

Zasugerował, że należy cofnąć się o jedenaście lat i przeanalizować zmiany w życiu społecznym, w tym obecność przemocy, wulgaryzmów i agresji w przestrzeni publicznej.

W dalszej części wypowiedzi odwołał się do symboli oraz haseł związanych z protestami politycznymi, w tym do tzw. ośmiu gwiazdek.

W ten sposób rozmowa o bezpieczeństwie dzieci w Rembertowie ponownie zaczęła zmieniać się w dyskusję o polityce krajowej i wydarzeniach sprzed lat.

Na tę wypowiedź zareagowała radna Iza Kowalska.

Zapytała, dlaczego Wosztyl przyjął akurat okres jedenastu lat i jakie wydarzenia miałyby uzasadniać takie powiązanie.

Zwróciła również uwagę na zagrożenia związane z hejtem, dezinformacją i niebezpiecznymi treściami w internecie.

Podkreślała potrzebę rzetelnej diagnozy problemu oraz wypracowania sposobów zapobiegania podobnym zdarzeniom.

Wosztyl wyjaśniał swój tok rozumowania, odwołując się do wieku sprawców i warunków, w jakich dorastali.

Nie przedstawił jednak podczas sesji badań potwierdzających związek konkretnych protestów politycznych z omawianymi zdarzeniami.

Oczywiście można dyskutować o wpływie otoczenia społecznego na młodych ludzi. Można analizować rolę rodziny, szkoły, internetu, mediów i debaty publicznej.

Jednak polityczne skojarzenia nie zastępują dowodów, a bezpieczeństwo dzieci jest zbyt ważnym tematem, aby sprowadzać je do partyjnych interpretacji.

Do rozmowy włączyła się również radna Marta Chmielewska, apelując, aby nie przypisywać odpowiedzialności za akty przemocy określonym środowiskom politycznym bez wykazania rzeczywistych związków.

Przewodniczący rady kilkukrotnie prosił o przeniesienie politycznego sporu poza obrady i powrót do kwestii bezpieczeństwa.

Marcin Płonka przypomniał z kolei o znaczeniu Młodzieżowej Rady Dzielnicy i potrzebie włączania młodych ludzi w podejmowanie decyzji.

Podczas sesji pojawiły się więc zarówno konkretne propozycje działań, jak i próby politycznego wyjaśnienia zjawiska przemocy.

Z perspektywy mieszkańców ważniejsze pozostaje jednak ustalenie, co samorząd może zrobić, aby poprawić bezpieczeństwo dzieci, jakie działania są rzeczywiście potrzebne i skąd wziąć środki na ich realizację.

Budżet Rembertowa 2027 pozytywnie zaopiniowany. Co dalej?

Ostatecznie Rada Dzielnicy Rembertów pozytywnie zaopiniowała projekt załącznika budżetowego na 2027 rok.

Za przyjęciem opinii głosowało 15 radnych, trzech było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu.

Jednocześnie rada wystąpiła o uzupełnienie brakujących 12,378 mln zł na finansowanie oświaty.

Październikowa sesja pozostawiła jednak kilka spraw wymagających dalszych odpowiedzi.

Warto wrócić do zasad ulg w domach kultury, wyjaśnić kwestie związane z bezpieczeństwem i możliwościami ewakuacji z terenu liceum przy Kadrowej oraz ustalić, jakie konkretne działania powinny zostać podjęte, aby poprawić bezpieczeństwo dzieci i młodzieży.

Każda z tych spraw może oznaczać dodatkowe potrzeby finansowe.

Nie bez znaczenia pozostaje również sposób prowadzenia samorządowej debaty. Mieszkańcy mają prawo oczekiwać od radnych zadawania trudnych pytań, sprawdzania wydatków i kontrolowania decyzji zarządu dzielnicy.

Ale równie ważne jest to, aby dyskusje prowadziły do konkretnych wniosków, a nie kończyły się jedynie powtarzaniem znanych problemów czy przenoszeniem ogólnopolskich sporów na lokalną salę obrad.

Podziel się