Podczas posiedzenia Komisji Bezpieczeństwa Rady Dzielnicy Rembertów rozmawialiśmy o ochronie ludności i przygotowaniu naszej dzielnicy na sytuacje kryzysowe.
Nie chodzi wyłącznie o zagrożenie wojenne. Poważna awaria, katastrofa naturalna, cyberatak czy długotrwała przerwa w dostawie prądu również mogą sprawić, że sprawny system alarmowania i odpowiednie przygotowanie mieszkańców staną się kluczowe.
Mieszkańcy muszą wiedzieć, co robić
W ubiegłym roku w Rembertowie przeprowadzono cztery szkolenia, w których wzięło udział 128 osób. Mieszkańcy poznawali sygnały alarmowe, zasady ewakuacji, podstawy pierwszej pomocy oraz wyposażenie plecaka ewakuacyjnego.
Rozmawiano również o dezinformacji, cyberzagrożeniach i miejscach, w których można szukać schronienia.
W tym roku zaplanowano pięć kolejnych spotkań dla 153 mieszkańców. Po wakacjach ma się odbyć także szkolenie prowadzone przez żołnierzy 18. Stołecznej Brygady Obrony Terytorialnej oraz strażaków ochotników z Wesołej.
To ważne, ponieważ sam sprzęt nie wystarczy. Nawet najlepszy system nie zadziała prawidłowo, jeżeli mieszkańcy nie będą wiedzieli, jak reagować.
Syreny słychać. Ale czy wiemy, co oznaczają?
Rembertów korzysta już z cyfrowego systemu alarmowania. Nowoczesne syreny mogą emitować nie tylko sygnały dźwiękowe, ale również komunikaty głosowe.
Z przeprowadzonych testów wynika, że alarm na zewnątrz jest słyszalny na terenie całej dzielnicy. Gorzej może być jednak w mieszkaniach, szczególnie przy zamkniętych oknach, włączonym telewizorze czy radiu.
Dlatego system ma zostać rozbudowany o kolejne cztery lub pięć punktów alarmowych. Mają one poprawić zarówno zasięg, jak i czytelność komunikatów.
Pozostaje jednak podstawowe pytanie: ilu mieszkańców rozpoznaje sygnały alarmowe i wie, gdzie szukać dalszych informacji?
Schronów nie ma. Są miejsca doraźnego schronienia
Na terenie Rembertowa nie powstają obecnie nowe schrony. Sprawdzono natomiast piwnice, garaże, przejścia podziemne i inne obiekty, które w sytuacji zagrożenia mogą zapewnić mieszkańcom podstawową ochronę.
Nie wszystkie lokalizacje spełniły wymagania. Trzeba też powiedzieć jasno: miejsce doraźnego schronienia nie jest pełnowartościowym schronem. Może jednak ograniczyć zagrożenie i zapewnić chwilową ochronę.
Awaryjne zasilanie i sprzęt kryzysowy
Planowane jest zapewnienie awaryjnego zasilania studni oligoceńskiej. Miasto przygotowuje również zakup agregatów, kontenerów oraz wyposażenia potrzebnego podczas sytuacji kryzysowych.
Dzielnica musi jeszcze znaleźć odpowiednie miejsce, w którym sprzęt będzie bezpiecznie przechowywany i dostępny wtedy, gdy rzeczywiście będzie potrzebny.
Ochrona ludności w Rembertowie nie może kończyć się na dokumentach i zakupach. Potrzebujemy sprawnych syren, dostępnych miejsc schronienia oraz zabezpieczonej infrastruktury. Przede wszystkim jednak mieszkańcy muszą wiedzieć, co robić, kiedy sytuacja przestaje być normalna.




